Forum gcienie.forumoteka.pl Strona Główna gcienie.forumoteka.pl
Forum dla Górskich Cieni - ale nie tylko
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Tri - Ewa Dabor
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum gcienie.forumoteka.pl Strona Główna -> Koniec Ery
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anonymous
Gość





PostWysłany: Sro Sty 26, 2011 9:39 pm    Temat postu: Tri - Ewa Dabor Odpowiedz z cytatem

26 Styczeń 2011

Zima, jedna z nielicznych pór gdzie wiele się dzieje, zresztą wszyscy nakręceni na koniec świata tak mocno, że tylko wystarczy przekręcić o jeden obrót za dużo śrubokrętem psychozy a ludzie wpadną w panikę.

Doniesienie o trzech statkach kosmicznych, które wleciały w nas układ słoneczny wychwycone przez satelity sprawiły, że w wielu domach rodziny usiadły cicho przed telewizorem i czekały na informacje.

23:39
26 Styczeń 2011

Radio sobie grało spokojnie, w kawalerce rzadko telewizor grał, częściej radio, w końcu mniejszy rachunek za prąd to więcej kasy na zabawę. Dwie dziewczyny studiowały akurat do późna jak zwykle. Temat był trudny, chodziło o motyw horroru w literaturze i wyrażenia jakie są używane do potęgowania strachu.

23:43
Muyzka w RmfFm nagle się urwała.

Nadajemy ważne wiadomości:
Od jakiegoś czasu w telewizji krąży plotka jakoby trzy obce statki kosmiczne były w rejonach planety Pluton, według ustaleń naukowców prędkość z jaką poruszają się owe obiekty dają do myślenia. Obliczenia jakich dokonano wykazały, że statki pojawią się w grudniu tego roku w granicach Marsa. Zbyt wiele spekulacji jest na temat tych obiektów, choć co prawda panika jakby robi się szersza, cóż jeśli odwiedzą nas to nasz prezydent na pewno ich powita. Oby tylko nie było powtórki z jednej z komedii o ufoludkach z wielkimi głowami które chciały pokoju.


-Słyszałaś to, oni naprawdę nie mają co robić w życiu jak tylko jakieś głupie plotki nagłaśniać. Wiesz co, idę się położyć. Zaraz zacznę wygłaszać przemowy niemieckie jak tak dalej pójdzie. Dobranoc

Koleżanka uśmiechnęła się i poszła się przebrać a w radiu dalej kontynuowali muzyczną noc. Nawet nie zwróciłaś uwagi jak współlokatorka poszła spać a na zegarze 01:13.
Powrót do góry
Sylwia



Dołączył: 11 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 11, 2016 12:51 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Tri
Kot Admiralicji


Dołączył: 02 Lut 2007
Posty: 2017

PostWysłany: Sro Sty 26, 2011 9:58 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Postanowienie picia maksimum 3 kaw na jeden wieczór nauki było chyba jednak nietrafione, oczy powoli zaczynają mi się zamykać. I te niemieckie wyrazy, straszące sama długością i zawartością głosek "f", "h" i "r"...

- Taaaak, przylecą w grudniu, znaczy to Święty Mikołaj i jego Renifery, trzeba zadbać, żebyśmy trafiły na listę dobrych dziewczynek, to może nam jakieś kosmiczne prezenty podrzuci... Spokojnej nocy!

Przez chwilę rozważam pójście w jej ślady, ale jednak decyduję spróbować dotrwać do końca rozdziału, niewiele już mam... Przynajmniej jeśli chodzi o ilość stron. Rezygnuje dopiero, gdy przyłapuję się na tym, że zamiast studiowac słownictwo liczę macki potworka z jednej z rycin w książce.
Chyba jednak pora spać... W drodze z łazienki wyłączam radio, zapada przyjemna, uspokajająca cisza. Kładę się spać.

_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Anonymous
Gość





PostWysłany: Sro Sty 26, 2011 10:28 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kawy, kawy, zbyt dużo kofeiny ostatnimi czasy mogło doprowadzić do bezsenności ale udało sie zasnąć. Cisza taka przyjemna że ukołysała do snu od razu.

2:25
Radio nagle sie właczyło i zaczeło grać upierdliwie i coraz głośniej. Musiałaś coś z tym zrobić. Na radiu widniała godzina 2:26 a dopiero co sie położyłaś. Gdy szłaś z moderczym wzrokiem w strone budzika za oknem dało sie słyszeć ogromny huk aż dom zatrzasł sie w posadach lecz za oknem było zupełnie ciemno nawet latarnie sie nie paliły. Dosłowne ledwo parapet bł widoczny a prądu jakby zbrakło. Tylko budzik powoli rzeził coraz upiorniej i wolniej. W końcu ile bateria ma trzymać?
Powrót do góry
Tri
Kot Admiralicji


Dołączył: 02 Lut 2007
Posty: 2017

PostWysłany: Sro Sty 26, 2011 10:41 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Budzę się otumaniona, przeklinając pod nosem. Kto włączył tą cholerną muzykę?! Zaraz, to moje radio? Zepsuło się czy co? Wyplątuję się z kołdry i brnę w jego stronę. Dlaczego jest tak ciemno? Znowu dresy porozbijały latarnie? Ale przecież był spokój ostatnio...
Gdy słyszę huk przechodzi mnie dreszcz, odwracam się gwałtownie. Co się wyprawia?? Z dezorientacji wybija mnie dźwięk budzika, wduszam guzik wyłączający alarm i nasłuchuję, czy słychać coś jeszcze. Ostrożnie podchodzę do okna i wyglądam na zewnątrz, próbując wypatrzeć źródło huku.

_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Anonymous
Gość





PostWysłany: Sro Sty 26, 2011 10:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jest diabelnie ciemno, wyterzasz wzrok lecz nawet nie widzisz już parapetu z doniczka na zewnatrz. Po chwili jednak uświadamiasz sobie że to nie noc jest taka ciemna. Przez drewniana futryne czuc swad palonego paliwa. Po chwili słyszysz kolejny huk słabszy i monotonne wycie jakby silnik na wysokim biegu podczas palenia gumy. To nie ciemność, to dym. Przez przejaśnienie bo wiatr zmienił kierunek widzisz płonacy blok naprzeciw z którego wystaje fragment boczny wojskowego samolotu sił USA. W pewnej chwili dostrzegłas jak troch nad wrakiem zwisa jakiś dres. Łysy, dresy na sobie jakby gdzieś sie wybierał. Zwisa tak nad krawedzia. Nie to jednak straszne jest ale to co pod nim. Widzisz kilka metrów niżej pracujacy ciagle n najwyższych obrotach ogromny silnik odrzutowy ktory od dołu działa jak miotacz, widocznie paliwo wlewa sie do gardzieli potwora a ten wyje jakby domagał sie chłopaka, który walczy wszystkimi siłami o przeżycie.
Powrót do góry
Tri
Kot Admiralicji


Dołączył: 02 Lut 2007
Posty: 2017

PostWysłany: Czw Sty 27, 2011 10:53 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dym? Coś się pali? Rzucam się na poszukiwanie komórki, żeby zadzwonić po straż, jednak nagły widok za oknem sprawia, że zastygam w miejscu. Samolot? Nie, to niemożliwe!! Musi mi się śnić... Ale... ale jeśli nie?
Po omacku szukam rozrzuconych ubrań i naciągam je byle jak na piżamę, żeby tylko nie zmarznąć, gdy wyjdę, narzucam kurtkę. Dopiero gdy biegnę w stronę... wypadku, dociera do mnie na co się porwałam. Jak ja się tam dostanę? Nie mam pojęcia jak zatrzymać silnik, zresztą i tak pewnie nie da się wejść do środka. Szybko liczę piętra - które to może być mieszkanie? Mam nadzieję, że drzwi nie będą zamknięte...

_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Anonymous
Gość





PostWysłany: Czw Sty 27, 2011 1:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gdy starasz się zadzwonić na 112 słyszysz coś dziwnego w telefonie:
Abonament jest nieosiągalny.


Gdy wybiegasz na podwórko i dobiegasz do bloku widzisz, że klatka schodowa jest zmiażdżona przez kokpit samolotu. Wokoło nie słychać nic oprócz silnika. Nagle ktoś Cię potrącił, spojrzałaś na osobnika i widzisz strażaka, który przeklina.

Po chwili podjeżdża straż, spoglądasz na chłopaka zwisającego już jedną ręką. Gdy obsuwa się nagle ktoś go chwyta z góry. Nie widzisz dokładnie kto, mimo że wszędzie jest już jasno od pożaru to osobnik jest cały czarny. Wciągnął młodego chłopaka do środka i zniknęli w głębi zniszczonego pokoju.

Strażacy i jednostki specjalne przystąpiły do gaszenia pożaru lecz największym problemem jest obecnie silnik pracujący na najwyższych obrotach.

W pewnym momencie silnik zaczął zwalniać by po minucie stanąć na amen. Widzisz, że paliwo ciągle wycieka więc ktoś musiałby wyłączyć maszynę, lecz kokpit jest przykryty przez zawaloną ścianę.
Powrót do góry
Tri
Kot Admiralicji


Dołączył: 02 Lut 2007
Posty: 2017

PostWysłany: Czw Sty 27, 2011 1:45 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przeklęta sieć znowu się zablokowała? Rzucam bezużyteczny telefon na łóżko.

Widząc strażaków, zatrzymuje się, potrącona usuwam się z drogi i przyglądam się stojąc na uboczu. Uff, ktoś zdążył pomóc chłopakowi - nie wyglądał na strażaka, ale może któremuś z sąsiadów udało się dotrzeć. Przyglądam się jeszcze chwile, lecz wydaje się, że strażacy panują nad sytuacją. Zaczyna mi być zimno... Wracam do domu, w sumie niewielka różnica czy stoję tutaj, czy za szybą mojego pokoju.
Powoli zaczyna docierać do mnie co się tam stało. Samolot uderzył w blok. Skąd tutaj samolot? Przecież zwykle nie latają nad centrum miasta... Chyba że wojskowe mają swoje prawa - ale też, przecież to nie nasz samolot, oznaczenia ma amerykańskie? Pięknie, pewnie będzie kolejna wielka afera... Oby tylko nie zamknęli nam dojazdu na zajęcia!
Odruchowo sięgam po aparat i zaczynam robić zdjęcia. Choć ogień już prawie zniknął pod działaniami strażaków, wciąż jeszcze wygląda... malowniczo, zwłaszcza wymieszany z kłębami czarnego dymu i białej pary wodnej.

_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Anonymous
Gość





PostWysłany: Czw Sty 27, 2011 2:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Robisz zdjęcia, tak po wywołaniu będą naprawdę świetne, może National Geographic albo nawet własna wystawa, o tak byłoby głośno o niej.

W pewnej chwili czujesz dziwny posmak ołowiu na języku, takie lekkie szczypanie jakbyś coś trzymała w ustach metalowego. Jeszcze kilka zdjęć robisz po czym czujesz lekkie zawroty głowy.
Powrót do góry
Tri
Kot Admiralicji


Dołączył: 02 Lut 2007
Posty: 2017

PostWysłany: Czw Sty 27, 2011 2:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Co jest?? Co to za dziwny posmak? Dlaczego kręci mi się w głowie? Okna są szczelne, nie nawiało nam dymu do mieszkania!
Odkładam aparat i idę do kuchni, przytrzymując się ściań. Musze czymś przepłukać usta, pozbyć się tego posmaku!

_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Anonymous
Gość





PostWysłany: Czw Sty 27, 2011 2:24 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W pewnej chwili straciłaś przytomność dosłownie na sekundę gdy doszłaś do kranu nie poleciała nawet kropla, widocznie coś stało się z rurami. Usiadłaś na chwilę i film się urwał.

30 Styczeń 2011
14:23

Obudziłaś się, leżysz w szpitalu a w ustach czujesz ohydny smak ołowiu jakby. Jesteś pod kroplówką, widzisz że obok leży twoja przyjaciółka nieprzytomna, ciągle kręci ci się w głowie.

-Udało się, obudziła panie doktorze.
-Dobrze przenieście ją do drugiego pokoju.
-Dobrze.

Głowa przy każdym ruchu boli, widzisz jak pielęgniarka wywozi cię na łóżku szpitalnym, zbiera ci się na wymioty lecz nie wymiotujesz widząc tylko błyski świetlówek nad tobą...drzwi...drzwi...świetlówka...świetlówka...świetlówka...świetlówka...drzwi...świetlówka...świetlówka
Niedobrze, po ostatnich drzwiach skrzypienie wózka ustaje jak i ty z nim.

-Dzień dobry Pani
-Ewa Dabor
-Dziękuję proszę pani, proszę wyjść
-A więc Pani Ewo, byłą wczoraj Pani świadkiem katastrofy lotniczej, jestem ciekaw co Pani widziała tam. Proszę tylko nie wstawać, płyn Lugola ma różne skutki.
Powrót do góry
Tri
Kot Admiralicji


Dołączył: 02 Lut 2007
Posty: 2017

PostWysłany: Czw Sty 27, 2011 2:35 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Budzę się w obcym miejscu. Gdyby nie to, że fatalnie się czuję, pewnie zerwałabym się momentalnie z łóżka... a tak leżę i powoli dociera do mnie, gdzie jestem. Szpital... co się stało??
Słysze obok głosy, chciałabym się kogo spytać o... o cokolwiek, dowiedzieć się czegokolwiek więcej, ale póki co muszę się skupić na tym, żeby pokonać nudności.

- Katastrofa? - mówię cicho, mam wyschnięte gardło - A, tak... samolot... samolot uderzył w blok, było pełno dymu i ogień... A potem zrobiło mi się słabo, i ten paskudny posmak... Zatrułyśmy się czymś? Myślałam, że okna są szczelne... Ten płyn... to on sie palił? Tym się zatrułyśmy?

_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Anonymous
Gość





PostWysłany: Czw Sty 27, 2011 2:54 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jakaś dłoń podaje ci szklankę z wodą, gazowaną i zimną. Po chwili ta sama osoba pomaga ci usiąść. Zdążyłaś zobaczyć zielony rękaw i sygnet na palcu, gdy osoba usiadła zobaczyłaś po pagonach że to wyższy oficer jakiś wojskowy.

-Od tej pory wszystko co powiem musi pani zachować dla siebie. Po pierwsze gratuluje szybkiego powrotu do zdrowia, nikt jeszcze nie przeżył i wydobrzał po takie ilości promieniowania. Zdrowie Pani dopisuje.
Po drugie, tak to była katastrofa samolotu wojskowego sił USA przewożącego do detonacji kilka bomb nuklearnych, na nasze nieszczęście były to największe jakie mieli. Nie chce oceniać naszego rządu ale to była głupota zgadzać się na przelot przez nasze państwo.
Została pani napromieniowana jak i wszyscy w promieniu kilku kilometrów. Osiedle zostało zamknięte jak i strefa. Ale do rzeczy.

Dowiedzieliśmy się, że robiłaś zdjęcia lecz nie mamy prawa przeszukiwać ciebie więc prosimy o pokazanie nam zdjęć, oto pani aparat.

Głos żołnierza był łagodny i przyjemny dla ucha, a stwierdzenie, że nie mają prawa zaglądać do aparatu było szczytem chyba kultury i sama nie wiesz czego.
Powrót do góry
Tri
Kot Admiralicji


Dołączył: 02 Lut 2007
Posty: 2017

PostWysłany: Czw Sty 27, 2011 3:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wojsko? Co tu robi wojsko? Jestem w szpitalu wojskowym? JAK TO NAPROMIENIOWANA?! Wojskowy coś jeszcze mówi, podsuwa mi mój aparat - czego on chce??

- Nap... napromieniowana? Znaczy... radioaktywnie? Bomba?

Powoli zaczyna docierać do mnie pozostała część jego wypowiedzi. Machinalnie pstrykam guzikami aparatu, znam ich układ na pamięć, nie patrzę nawet na wyświetlacz. Pokazuję wojskowemu, gdzie ma przyciskać, żeby obejrzeć dalej, ręce zaczynają mi coraz bardziej drżeć.

- A Kasia? - pytam łamiącym się głosem.

_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 11 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 11, 2016 12:51 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Anonymous
Gość





PostWysłany: Czw Sty 27, 2011 3:17 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-Tak samolot przewoził bomby atomowe by je wysadzić w rejonach Syberii.

Żołnierz z uśmiechem odbiera aparat kiwając głową w podzięce i przegląda zdjęcia, w pewnej chwili na jakimś zdjęciu zatrzymuje się.

-Kto to?? Zna go Pani?/

Żołnierz pokazuje jedno ze zdjęć na którym widać dziwnego osobnika który ciągnął za nogi właśnie tego chłopaka, tego dresa. Słyszałaś że miał na imię Michał Łyczkiewicz, często pojawiały się napisy na murach pod jego kierunkiem.

-Pani Katarzyna jest w stanie krytycznym, ale ma szczęście, jest jedną z pięciu osób, które przeżyły napromieniowane. Nasz sztab lekarzy walczy z życiem pozostałem czwórki, jest ogromna szansa, że przeżyje. W tej chwili widząc jak Pani sobie radzi z promieniowaniem ma dla Pani propozycję.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum gcienie.forumoteka.pl Strona Główna -> Koniec Ery Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
Strona 1 z 9
Skocz do:  
Szybka odpowiedź
Użytkownik:
Wynik działania: 4+5 =


 
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group