Forum gcienie.forumoteka.pl Strona Główna gcienie.forumoteka.pl
Forum dla Górskich Cieni - ale nie tylko
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Ookami - Patryk
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum gcienie.forumoteka.pl Strona Główna -> Koniec Ery
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anonymous
Gość





PostWysłany: Pon Sty 31, 2011 8:34 pm    Temat postu: Ookami - Patryk Odpowiedz z cytatem

Długo na to czekałeś, ale w końcu nadeszła misja dla was. Mieliście chronić samochód z kobietą i pułkownikiem sił specjalnych. No i macie. Dosłownie przed chwilą przejechało białe bmw a z oddali mimo mroku panującego w lesie nadjeżdżał czarny mercedes klasy S.

Kierowca ruszył z buta, kilka sekund i setka ponad na liczniku. Trzymałeś się na uprzęży ale i tak czułeś jak tobą rzuca.

Samochód się zbliżał z okna pasażera wyłoniła się lufa jakiejś broni która niesfornie ostrzeliwała wasz samochód.
Powrót do góry
Sylwia



Dołączył: 11 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 11, 2016 12:51 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wilczeq
Porucznik


Dołączył: 18 Paź 2009
Posty: 291

PostWysłany: Pon Sty 31, 2011 8:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

`Czyli jednak informacje były trafne i rzetelne`, przechodzi mi przez myśl. Chwytam się mocniej 60tki, gdy kierowca rusza z kopyta.

`Cholera, mógłby jednak trochę ostrożniej, ja tu do jasnej cholery siedzę` moje myśli krzyczą, gdy pasy uprzęży wbijają się mi w ciało. Cóż, nie takie rzeczy przechodziłem, ale zawsze jest to zaskoczeniem.

Gdy słyszę jak pociski łaskoczą karoserię naszego małego czołgu, uśmiecham się do siebie, po czym odzywam się do Michała siedzącego na siedzeniu obok kierowcy

- Te palanty chyba nie wiedzą z kim mają do czynienia. Chyba pora pokazać im, gdzie raki zimują. Wysuń mnie Mike, upolujemy sobie rybkę.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Anonymous
Gość





PostWysłany: Pon Sty 31, 2011 9:08 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

O tak, wiedzieli którędy będą uciekać, w końcu kierowca bmw to wasz człowiek, więc wszystko było opracowane gdzie uciekać jak coś.

Pociski wręcz odbijają się a stukot ich o blachę aż pieści uszy. Gdy krzyczysz o wysunięcie stanowiska słyszysz tylko śmiech:

-Jasne Patryk, niech zobaczą naszą dupę jak sra ogniem!!

Trzask za Tobą i nagle klapa z hukiem uderza o prowadnice wysunięte z podwozia. Widzisz go, piękny mercedes, sportowy lecz już niedługo. Odbezpieczasz, miły szczęk, palec gładzi spust....
Powrót do góry
Wilczeq
Porucznik


Dołączył: 18 Paź 2009
Posty: 291

PostWysłany: Pon Sty 31, 2011 9:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W ostatniej chwili krzyczę tylko, by Heavy pamiętał o tym, że ja tu wysunięty siedzę, gdy będzie próbował wyprzedzać.

Tak, zaiste, fajna furka, ale już niedługo niemiecki pedantyzm pozna amerykańską siłę i zmieni się w szwajcarski ser, po czym palec wciska spust. Przekładnie i koła zębate zaczynają swój taniec, a maszynki dwie zaczynają wypluwać z siebie gorące pociski ołowiu. Całe dziesiątki. Melodia dla moich uszu. Głownie celuję w zderzak, by dostać się do kół i silnik, by zabić w nim chęć do dalszej pracy.

`Pamiętaj o zabraniu jeńca dla góry` sumienie przypomina mi o opcjonalnej misji, oraz o tym, by nie poddać się chęci zrobienia z samochodu tarki do warzyw.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Anonymous
Gość





PostWysłany: Pon Sty 31, 2011 9:32 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przekładnie ruszyły, spojrzenie na pakę, kilkanaście tysięcy naboi. No, no, no, dali aż za dużo pestek. W pewnej chwili coś zauważasz nie tak. Łomoczesz w ten durny samochód a on nic. Widać, że się odbijają pociski ale coś nie tak jest. To nie ma prawa tyle wytrzymać! Moment, chwila skupienia i dostrzegłeś, że pociski uderzają w auto i pojawiają się tam małe rozbłyski.

Zaraz!! W pewnej chwili jeden z pocisków trafił pod samochód i chyba rykoszetem poszło. Spod maski zaczął wydobywać się dym a z samochodu poczęła schodzić błyskami jakaś tarcza czy huj wie co.

Teraz dopiero pociski zaczęły robić miazgę z silnika tego niegdyś pięknego auta. Kilka sekund i samochód dosłownie stanął dęba i poleciał na dach. Już nigdzie nie pojedzie...
Powrót do góry
Wilczeq
Porucznik


Dołączył: 18 Paź 2009
Posty: 291

PostWysłany: Pon Sty 31, 2011 9:58 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Co do cholery?!

Wyrywa mi się gdy widzę, że ciągła seria z obu 60-tek nic nie robi.

Gdy jednak udaje mi się przebić silnik, widzę jak coś spływa po karoserii. Patrzę i oczom nie wierzę. Niemożliwe. Jak? Skąd? Kim oni są? Zbyt wiele pytań przemyka mi przez głowę. Pamiętam, pierwszą swoją misję jako Ranger w Stanach. Mieliśmy zadanie przechwycić plany jakiegoś urządzenia. Misja była na tyle tajna, że w razie jakiejkolwiek wpadki Rząd USA momentalnie zapominał o "swoich ludziach" kasując i niszcząc wszelkie dowody naszego istnienia, tka, jakbyśmy w ogóle się nie urodzili. Plany na szczęście odzyskaliśmy, więc misja się udała. Po powrocie zostało nam wyjaśnione czego one dotyczą. Nie wierzyliśmy naszym uszom i oczom. Nie musieliśmy nawet przysięgać czy wypełniać formularzy jakichkolwiek, gdyż kto by nam uwierzył w takie bajki.

Teraz jednak, gdy siedzę tu i częstuję mercedesa ołowiem, wiem, ze to nie bajki. Pytanie tylko, skąd to wzięli i najważniejsze, kim są.

W końcu udaje mi się osiągnąć zamierzony cel i samochód przewraca się na dach.

- Heavy! Zatrzymuj gablotę.

Odpinając klamrę uprzęży daję znak Michałowi, że możemy ruszać. Pora sprawdzić panów tajemniczych. Z furgonu zabieram moją Benelli i zmierzam do przewróconego auta zachowując wszelkie środki ostrożności.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Anonymous
Gość





PostWysłany: Pon Sty 31, 2011 10:12 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Teraz już wiesz, że to co zdobyliście naprawdę istnieje. To było tego przykładem.

Gdy krzyczysz by się zatrzymał, czujesz szarpnięcie i wracasz na szynach uderzając lekko w barierkę za sobą po czym słyszysz trzask blokady. RAM zatrzymał się i wrzucił wsteczny. Podjeżdżacie tyłem do rudery. Gdy się odpinasz widzisz, że BMW też jedzie na wstecznym. Cóż, chłopak zrobił kawał dobrej roboty, no ale co tu się dziwić w waszym oddziale to jeden z dwóch najlepszych kierowców. Obydwaj to rajdowcy.
Powrót do góry
Wilczeq
Porucznik


Dołączył: 18 Paź 2009
Posty: 291

PostWysłany: Wto Lut 01, 2011 4:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Idziemy razem z Michałem, ostrożnie, ja z moją Benelli, on ze Scarem. Broń trzymam podniesioną do podbródka i mierzę w kierunku szyb i drzwi mercedesa. Po takiej przewrotce raczej nikt za szybko się nie podniesie, ale nie chcę mieć żadnych kłopotów, więc wolę dmuchać na zimne. Podchodzę z lewej, Michał bierze prawą.

Jeśli nikt w nas nie zaczyna pruć, kucam z wycelowaną strzelbą i zaglądam do środka.

Jeśli jednak walą serią we mnie, staram się uniknąć ostrzału skacząc na bok razem z przewrotką na ziemi.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Anonymous
Gość





PostWysłany: Wto Lut 01, 2011 5:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Idziecie tak jak was szkolono...cisza...nic sie nie dzieje...spokoj...kucasz.

Dwójka ludzi leży nieprzytomna. Sprawdzenie oddechu...nic...nagła chwila i zwłoki powoli jak z piasku zaczynają sie kruszyć i sypać... Twarz michała skrywa przerażenie...
Powrót do góry
Wilczeq
Porucznik


Dołączył: 18 Paź 2009
Posty: 291

PostWysłany: Wto Lut 01, 2011 6:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Momentalnie odskakuję w tej pozycji w tył, upadając na tyłek i częściowo plecy. Odruchowo wykonuję znak krzyża, jednak religijnym człowiekiem nie jestem.

- Co do kurwy..?!

Wyrywa mi się z ust.

Wstaję po chwili na równe nogi z opuszczoną bronią w prawej ręce.

- Chryste, co do cholery tu się wyrabia?

Mówię jakby do siebie.

- Michał, cały jesteś chłopie? Heavy, przynieś no szybko jakąś pustą torebkę z szybkim zapięciem i jakąś łyżkę. Trzeba zebrać dowody, jakie by nie były.

W myślach kołacze tylko jedno `Jak ja to wytłumaczę generalicji?`
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Anonymous
Gość





PostWysłany: Wto Lut 01, 2011 6:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Spoglądasz na Michała i widzisz pustkę w jego oczach, pustkę jakby nie miał już życia woczach. Nagle wyrwany jakby z transu.

-C...co...żyję stary...żyję...-ostatnie słowa powiedział już ciszej.
-Idę, tylko po cholerę z torebką, zarzygali się czy jak??
Heavy podszedł i zobaczył już tylko proch po czym podrapał się głowę...-co jest, gdzie ci...gdzie kierowca i pasażer??
Powrót do góry
Wilczeq
Porucznik


Dołączył: 18 Paź 2009
Posty: 291

PostWysłany: Wto Lut 01, 2011 7:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Podchodzę do Michała i klepię go po przyjacielsku po ramieniu.

Spoglądam na kierowcę, zbliżam się i zabieram torebkę

- Nie pytaj stary, i tak nie uwierzysz. Ale i tak powiem, w końcu i tak przeczytasz to w raporcie. Ten kurz.. ten piasek.. to właśnie to co z nich zostało. Nie pytaj mnie, bo sam nie wiem co tu się do cholery dzieje. A teraz daj mi tę cholerną torebkę i łyżkę, bym mógł zebrać ten cholerny piasek.

Podchodzę do samochodu i powoli łyżką zbieram piasek do torebki.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Anonymous
Gość





PostWysłany: Wto Lut 01, 2011 7:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Heavy daje ci torebkę i kiwa głową jakby słuchał wariata. Zbierasz powoli ile się da z tego pyłu. Śmierdzi palonym popiołem i chlorem. W środku nie dostrzegłeś nic nadzwyczajnego. Tak jakby to był normalny samochód. Gdy wstajesz Michał już siedzi na pace i patrzy tępo w niebo.
Powrót do góry
Wilczeq
Porucznik


Dołączył: 18 Paź 2009
Posty: 291

PostWysłany: Wto Lut 01, 2011 8:45 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zbierając staram się spłycić oddech, by jak najmniej tego świństwa się nawdychać. Wstaję w końcu, podnoszę z ziemi strzelbę i kieruję się w stronę gabloty. Staję obok siedzącego Michała, sięgam do środka po jedną z walizek przyczepionych do ścianki, odczepiam, otwieram i wkładam tam łyżkę i torebkę z zawartością. Zamykam neseser i zaczepiam z powrotem, aż usłyszę jak zatrzaski pochwycą walizkę. Jeszcze raz klepię Michała po ramieniu

- Będzie dobrze stary, przynajmniej taką mam nadzieję. Wierzę, że w sztabie będę wiedzieć coś więcej.

Wychylam się, by spojrzeć w kierunku białego BMW.

- Przejdę się zobaczyć, czy "kurczaki w koszyku" są całe. Zresztą podziękować Slickowi i pochwalić go za niezłą jazdę.

Odkładam broń na zaczepy na ściance i mając przy sobie tylko przyboczną w kaburze udowej, kieruję swe kroki do BMW.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 11 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 11, 2016 12:51 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Anonymous
Gość





PostWysłany: Wto Lut 01, 2011 8:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Trzask, walizka złapana. Gdy klepiesz Michała ten tylko popatrzył pustymi oczyma. Trzeba chyba dać biedakowi trochę wolnego, żeby doszedł do siebie.

Strzelba jest już na swoim miejscu, zauważyłeś kilka rys na lakierze. Oj niedobrze Heavy znowu się wkurwi za to. Może lepiej że nie przeżyli, bo on by ich z miejsca zabił.

Idziesz spokojnie w stronę bmw słyszysz za sobą tylko oddech ciężki Michała siedzącego na pace.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum gcienie.forumoteka.pl Strona Główna -> Koniec Ery Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2
Skocz do:  
Szybka odpowiedź
Użytkownik:
Wynik działania: 2+3 =


 
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group