Forum gcienie.forumoteka.pl Strona Główna gcienie.forumoteka.pl
Forum dla Górskich Cieni - ale nie tylko
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Tri and Ookami
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum gcienie.forumoteka.pl Strona Główna -> Koniec Ery
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anonymous
Gość





PostWysłany: Wto Lut 01, 2011 9:01 pm    Temat postu: Tri and Ookami Odpowiedz z cytatem

Tri i Ookami

Dostrzegasz jak człowiek przechodzi od strony pasażera kierowcy i puka w szybę po czym wsiada do samochodu:

- Brawo Slick, jak zwykle zgodnie z planem. Jak tam nasze kurczaczki, żyją?

Odwrócił się w waszym kierunku i spojrzał po was szczerząc się przy tym i podnosząc okulary wyżej

- Witam Państwa, mam nadzieję że lot był udany i przyjemny.

-Co to do cholery ma być, znowu ktoś ma w dupie rozkazy??

Żołnierz wykrzykując pytanie spojrzał na członka oddziału aż czerwony ze złości.
Powrót do góry
Sylwia



Dołączył: 11 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 11, 2016 12:51 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Tri
Kot Admiralicji


Dołączył: 02 Lut 2007
Posty: 2017

PostWysłany: Wto Lut 01, 2011 9:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Widząc, że żołnierz zbliża się do naszego auta, odwracam się na siedzeniu i wyprostowuję, starając się ukryć niepokój.
Kurczaczki?? Co za palant... Nic dziwnego, że pułkownik prawie wybucha ze złości. Ciekawe, jak się ta dyskusja rozwinie... W wojsku podobno istnieje ścisła hierarchia, ale z tego, co widziałam przez ostatnie kilkanaście minut, raczej panuje tam niezły burdel.

_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wilczeq
Porucznik


Dołączył: 18 Paź 2009
Posty: 291

PostWysłany: Wto Lut 01, 2011 9:28 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Patrzę się na młodą dziewczynę następnie na pułkownika. Chyba widziałem go kilka razy przelotem na korytarzu, ew w bazie, ale osobiście nie znam go na pewno. Na wybuch złości wymieniam się spojrzeniem ze Slickiem, po czym siadam wygodniej na fotelu opierając plecy o oparcie.

- Proszę nie krzyczeć pułkowniku, bo sobie pan gardło zedrze i będzie niepotrzebna chrypka. Zresztą, po co te nerwy. Ja rozumiem, że sprawa mogła wydawać się przerąbana, ale jednak kawaleria się pojawiła i uratowała pański święty tyłek, więc może jednak innym tonem bym prosił.
Co do rozkazów, nikt takowych w dupie nie ma, ale zawsze może, szanowny pan pułkownik, pójść z tym samym pytaniem do moich przełożonych. Jednak zmieniłbym ton i pominął tekst o czterech literach. Zresztą, panie pułkowniku, jest wśród nas dama i nie wypada używać takich ostrych słów.
I jeszcze raz wyjaśnię - pan ma swoje rozkazy, ja mam swoje. Czy chce pan coś jeszcze wiedzieć... pułkowniku?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Anonymous
Gość





PostWysłany: Wto Lut 01, 2011 10:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-Tak rozumiem, że każdy ma swoje rozkazy, ale na litość boską, czy nie można powiadamiać o wszystkim?? Porozmawiam sobie z waszym przełożonym a i z moim nie omieszkam się spotkać, bo to naprawdę jest chaos. Jak my wypadamy w oczach cywilów.

W pewnej chwili zamilkł i spojrzał za siebie.

-U was zawsze tak cicho tam z tyłu ??

Jeśli Patryk by spojrzał w lusterko ujrzałby Michała, który przypina się do stanowiska ogniowego i rozgląda nerwowo, by po chwili zacząć strzelać w las jak opętany. Sam pułkownik schylił głowę łącznie z kierowcą.

Slick coś wyciągnął z kieszeni w pośpiechu, był to jakiś pilot z dwoma przyciskami, po czym wcisnął błękitny.

-Milczeć, niech nikt się nie rusza, to przeżyjemy.
Powrót do góry
Wilczeq
Porucznik


Dołączył: 18 Paź 2009
Posty: 291

PostWysłany: Wto Lut 01, 2011 11:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Słysząc narzekanie typka zaczyna mi się robić niedobrze. `Co on pierdoli`przechodzi mi przez głowę. Tej rangi dorobił się albo mając jakiegoś dziadka jako Generała, albo to jakieś przeoczenie w systemie, bo bredzi jak najęty.

- Pan wybaczy, panie pułkowniku, ale chyba sobie pan żarty stroi teraz. Gdyby tak każdy wiedział o wszystkim, to misje tajne nie byłyby nimi, tylko powszechnie znanymi. Ja odpowiadam tylko i wyłącznie przed moimi przełożonymi, a nie przed panem czy pańską "górą". Więcej w tym temacie nie mam nic do powiedzenia.

Na pytanie pułkownika spoglądam w tył i otwieram oczy szeroko ze zdumienia

- Co, do nędzy on tam robi?

Gdy słyszę nagle ryk dwóch 60-tek, otwieram drzwi, wyskakuję na zewnątrz chroniąc się za samochodem, dobywam szybkim ruchem mojego Siga i celując w las, lewą ręką sięgam do PMR-ki

- Heavy, co się dzieje? Czego Mike wypierdziela serię w las. Do jasnej cholery, co się tam dzieje?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tri
Kot Admiralicji


Dołączył: 02 Lut 2007
Posty: 2017

PostWysłany: Sro Lut 02, 2011 7:05 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie umiem się powstrzymać od leciutkiego uśmiechu, gdy słyszę te słowne przepychanki - burdel, w dodatku na kółkach! No, ale wreszcie to coś, co mnie nie dziwi, a wydaje się być wręcz... swojskie. Nareszcie coś znajomego, jakiś punkt zaczepienia w tym całym chaosie ostatniego dnia. Czy miesiąca...
Zamieram, słysząc słowa kierowcy, znów wraca strach. Boję się nawet głębiej oddychać.

_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Anonymous
Gość





PostWysłany: Sro Lut 02, 2011 10:26 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W PMR'ce słychać krzyki skierowane w stronę Michała i odpowiedzi:

-Co robisz Mike?? Co ty kurwa wyrabiasz
-Są w lesie
-Kto??!!
-Skąd mam wiedzieć, widziałem pięciu jak biegło z bronią, ukrywają się między drzewami.
-Nie widzę ich, przestań Mike to rozkaz.

Huk wystrzału.

Patryk mógł w zwolnionym tempie zobaczyć jak boczne drzwi od strony pasażera w RAMie dosłownie wgniatają się pod wpływem siły uderzenia jakiegoś pocisku.

-Kurwa dostałem....
Powrót do góry
Tri
Kot Admiralicji


Dołączył: 02 Lut 2007
Posty: 2017

PostWysłany: Sro Lut 02, 2011 10:38 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Strzały, huk, zamieszanie... czuję, jak mój strach narasta do granic paniki. Staram się go opanować, wytrzymać w bezruchu, ale lęk mnie przerasta. Nie daję rady, to silniejsze ode mnie. Podciągam kolana i kulę się na siedzeniu, cała drżę. Jedyne co potrafię powstrzymać, to szczękanie zębami. Odgłosy z zewnątrz zaczynają zanikać, jakbym słyszała je przez watę. Nie jestem w stanie myśleć - może to i lepiej?
_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wilczeq
Porucznik


Dołączył: 18 Paź 2009
Posty: 291

PostWysłany: Sro Lut 02, 2011 3:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gdy słyszę huk wystrzału, widzę jak coś wgniata od środka karoserię naszego furgonu, a zaraz po tym przekleństwo Michała, odruchowo kucam niżej.

Spoglądam na Slicka i daję mu rozkaz ochrony przesyłki, a sam schylony, trzymając oburącz klamkę, biegnę w stronę ciężarówki krzycząc

- Heavy! Cały jesteś? Co z Mikie`m. Biegnę do Was. Trzymaj się Mike!!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Anonymous
Gość





PostWysłany: Sro Lut 02, 2011 5:05 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ookami.

Idziesz powoli, schylony, Michał nagle przestał strzelać i leży zemdlony a raczej zwisa na uprzęży od stanowiska. Słyszysz syk. To Heavy oberwał, stara się opatrzyć sobie nogę w którą dostał.

Cisza, cisza i tyle.

BMW zamruczało. Czekało na rozkaz.

Tri.
Nagle wszystko cichnie, nic się nie dzieje, żołnierz leży o dziwo nieprzytomny. Cisza jest wręcz niepokojąca.
Powrót do góry
Tri
Kot Admiralicji


Dołączył: 02 Lut 2007
Posty: 2017

PostWysłany: Sro Lut 02, 2011 5:23 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cisza jest chyba nawet straszniejsza niż strzały... ale za to jest inna, mobilizuje mnie, żeby się rozejrzeć i zorientować, dlaczego nagle wszystko umilkło. Otwieram oczy i rozglądam się po wnętrzu pojazdu. Pułkownik leży na siedzeniu bezwładnie - co mu się stało? Na szczęście wygląda na to, że oddycha... zemdlał?? Nie wydaje się, żeby coś mogło go zranić, auto jest całe! ...chyba.

- Proszę pana! Proszę pana!.. - potrząsam jego ramieniem, najpierw delikatnie, potem coraz mocniej.

Zerkam na kierowcę, czy przynajmniej on jest przytomny.

_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wilczeq
Porucznik


Dołączył: 18 Paź 2009
Posty: 291

PostWysłany: Sro Lut 02, 2011 6:29 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Podchodzę do tylnego rogu samochodu trzymając uniesioną broń w prawej dłoni. Szybkie wychylenie zza rogu, schowanie się, głęboki wdech i na wydechu wyjście zza załomu. Lewą dłonią sprawdzam puls Michała. Żyje, ale jest nie przytomny. Rozglądam się za Heavym nasłuchując. Gdy go zauważam, podchodzę szybko do niego, cały czas celując w las, próbując wypatrzyć zagrożenie.

- Dasz radę iść?

Pomagam mu wstać i ładuję go do ciężarówki. Zamykam tylne drzwi, wsuwając nieprzytomnego Michała do środka, sam wchodzę bocznymi, które również zamykam i odpalam furgon. Podjeżdżam tak, by BMW zasłonić przed ew ostrzałem z lasu. Wysiadam i podbiegam do białego auta od strony pasażera

- Wszyscy cali?

Widząc nieprzytomnego żołnierza, klnę cicho pod nosem

- Slick, pomóż przenieść pułkownika do furgonu, ja będę osłaniał panienkę. Nie da rady jechać na dwa samochody. Mike jest nieprzytomny, Heavy oberwał w nogę, a do "niemca" się nie zmieścimy wszyscy. Ty prowadzisz, ja ochraniam. Do bazy, byle szybko.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Anonymous
Gość





PostWysłany: Sro Lut 02, 2011 8:05 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ookami.

Wychylasz się, wszystko to trwa dosłownie sekundy lecz nie pada żaden strzał. Jest cisza. Widzisz jak Heavy klnie pod nosem i zagryza zęby.

-Dam kurwa radę kurwa..... Czy ja wyglądam jak panienka. Dam radę jechać!!

Odpalił silnik i dodał gazu.

-Damy radę!!

Tri i Ookami.

Gdy Patryk chce przenieść pułkownika Slick odmawia.

Nie, nie damy radę, poza tym tu jest wąsko jak w....-na chwilę zamilkł spoglądając na kobietę.-...przepraszam. Tu jest za wąsko, za nami wrak a ten trzeba odstawić do jednostki bo nogi z dupy mi wyrwą jak zgubie ten prototyp. Jedźcie za mną.
Powrót do góry
Tri
Kot Admiralicji


Dołączył: 02 Lut 2007
Posty: 2017

PostWysłany: Czw Lut 03, 2011 12:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Czy z nim jest wszystko w porządku? - pytam mężczyzn, wskazując na pułkownika.
Czekam na decyzję... choć w głębi ducha wolałabym zostać w pojeździe, boję się tego, co może być w lesie, a do ich furgonu jest kawałek...

_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 11 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 11, 2016 12:51 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wilczeq
Porucznik


Dołączył: 18 Paź 2009
Posty: 291

PostWysłany: Czw Lut 03, 2011 8:57 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Obchodzę furgon naokoło i otwieram drzwi od strony kierowcy

- Zjeżdżaj Heavy na miejsce pasażera. To rozkaz i prośba przyjaciela. W tym stanie nas pozabijasz. Ale to już.

Podbiegam do BMW i gdy słyszę tekst Slicka o niemożności przeniesienia pułkownika uderzam w złości w dach auta. Słysząc pytanie dziewczyny odpowiadam

- Stracił przytomność. Cieniutki z niego żołnierzyk skoro taka akcja go rozkłada na łopatki. Stanowczo za dużo pracy za biurkiem.

Gdy słyszę coś o prototypie, robię wielkie oczy i zwracam się do Slicka

- Jaki kur..de prototyp? I właśnie, co to za ustrojstwo miałeś w ręku niedawno. Ja rozumiem Slick, że żołnierzyk nie jest w ekipie, ale JA do ciężkiej nędzy jestem Waszym przełożonym!! Co to kurwa za niesubordynacja?! Wiesz co? Wali mnie to w tej chwili, mam inne zmartwienie na głowie. Jedziecie, kurwa, za nami. Tylko kurde nadążajcie. Zrozumiano żołnierzu?!

Spoglądam na czerwone uszy dziewczyny, po czym w złości odwracam się i szybkim krokiem zmierzam do ciężarówki. Siadam za kierownicą, zamykam drzwi, odpalam silnik i z kopyta ruszam wymijając "niemca". Wystawiam lewą rękę przez okno i daję znak, że się zbieramy. Zapinam pas i zwracam się do Heavy`iego

- Zapnij pas. Ranna noga nam wystarczy na tą noc.

Kieruję konwój do bazy.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum gcienie.forumoteka.pl Strona Główna -> Koniec Ery Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Strona 1 z 4
Skocz do:  
Szybka odpowiedź
Użytkownik:
Wynik działania: 1+4 =


 
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group